A jeśli obdarowywanie to szczęście, błogosławieństwo…
Prezent* chanukowy, mikołajkowy… tak wiele okazji.

Cud podarunku – obdarowany cieszy się,
rozpromienia niewinnie jak dziecko,
w przeżywaniu zachwytu i entuzjazmu…

Cud zarzewia – iskra życia, świadomość,
jak wygrana na loterii,
obdarowana bez przyczyny, dotknięta ale niepokalana.

Tańczę w kółko z radości,
pośrodku światełko jak dar…

Tańce: Kalimera, Sirdes, Kołomyjka klezmer., Dewojko mari hubawa, Haneros Halalu, GwiazdaX2, Blessing Nigun

 

Świetliste

Ziemia odpoczywa w ciszy.
Niebo w nowiu rozświetlone gwiazdami.

Tańcząc dokoła podłaźniczki**
zagarniamy dłońmi gwiezdny pył,
dziękując za cud –
współ-igrania, współ-czucia, współ-istnienia…

*praesento łac. – obecny, ofiarować, wytrwać, na czasie, zaprezentować, podarek, współczesność, istniejący, pojawiać się, teraźniejszość, dar, stawić, bronić, współczesny, utrzymywać, niniejszy, przedstawić, znosić

**Podłaźniczka (podłaźnik, jutka, sad rajski, boże drzewko, wiecha) – czubek jodły, świerka lub sosnowa gałąź wieszane pod sufitem jako ozdoba w czasie Bożego Narodzenia. Podłaźniczka i późniejsza choinka związana jest z pogańską tradycją ludową i kultem wiecznie zielonego drzewka.

Drobne radości

30 listopada 2018 0

Trzciny i przedzimie – za nami mozół wzrastania wysoko,
teraz miłe moszczenie się i sadowienie – i tylko szumieć na wietrze.
Któż nie marzy, żeby świat wirował bezpiecznie,
kiedy rozpościerając ręce jak skrzydła
wpadasz w ramiona kogoś kochanego (The call and the answer*),
a obłoki, deszcz, błyskawice, tańczą na niebie, na wodzie…
i cóż…
Rzetelnie ścinana jest trzcina nad brzegiem Eufratu,
starannie wyrabiane są cegły – z gliny, mułu i trzciny.
Sztuką jest wypatrywać drobnych radości na szczycie zigguratu**
pozdrawiając z oddali – kroki nieudane, marzenia, które się nie ziściły
w mieście Ur,
gdzie ścięta trzcina, muł i glina tworzą fundament rajskiego ogrodu …

Tańce: Odeno oro, Hallelujah Elohim, Call and the answer, Trzcina, Sarikouz, Joc batrinesc, Leni,leni, Opincuta, Dancing on the water, Offering govand

Po niebie i po wodzie…

Jak Wam się tańczyło?

Marta: – Tańczyło mi się dziś … trochę jak w skorupie, niezdarnie oraz z właściwym małżom poczuciem rytmu. Nic nie winne są taneczki, tylko istota ma akurat dziś małżowa. Ale jak gnałam do Was zmęczona i zła na siebie, bo spóźniona, to bardzo chciałam z Wami znowu pobyć, poczuć Wasze łapki, ciepło, wibrowanie Was, nawet nie wiem, jak to nazwać, bo to nie jest do nazywania. I znowu się udało, jak co piątek 🙂 Ściskam mocno, przytulam i bardzo dziękuję.

Magda: – Jak mi się tańczyło? Lekko bo z Wami. Spokojnie bo nie ja prowadziłam. Ze łzami wzruszenia (jak zwykle) przy Leni Leni. Z wiatrem robionym naszymi spódnicami – zachwyt! I z wybuchem śmiechu za „sezon ogórkowy/salceson ozorkowy”. Ze skupieniem i Sobą przy Joc Batrinesc.. Ze swoim smutkiem, niezgodą i tęsknotą. Pewnie jeszcze dużo można… Paleta przeżyć, uczuć i emocji.
Małgosia: – Tańczyło mi się trudno, po głowie plątała się myśl. Czułam zmęczenie, bolały biodra. Ale jednak chwilami słyszałam melodię, widziałam tańczące. Wtedy pojawiała się radość. Byłam tu i to było istotne.
Magda: – Tańczyłam z Tobą. Szczególnie jak Hania powiedziała, że można mieć dość. Ten przekaz na dziś, ale ona to pięknie ubrała w słowa, nie tak dosłownie. Szkoda, że pamięć taka zawodna, nawet jak jej mówisz „zapamiętaj TE słowa”.
Małgosia: – Tak, … że przychodzi moment kiedy starania zwodzą i pora przerwać.
Magda: – Dzięki, raz Twoja pamięć lepiej działa, raz moja. Ćwiczę uważność.

Marylka: – Od jakiegoś czasu wszystko traktuję zadaniowo. Czy tańce też? Wolę pozostawić to pytanie bez odpowiedzi. Tańczę. Usiłuję. Nie chcę odpuszczać.
Jak nie cieszyć się z tańca po niebie i po wodzie? No jak? Nagłe zwroty, swobodne wyciąganie ramion ku niebu, dziękczynienie i prośba, hojne rozdawnictwo, a nade wszystko psota…
Przywiązanie i uzależnienie.
Uwierzysz teraz, jeśli napiszę, że nie tańczyło mi się cudownie?

(więcej…)

Tańczymy w każdy piątek

29 listopada 2018 0

Tańczymy w każdy piątek od 19.30 do 21.00 w Centrum Łowicka, Warszawa ul. Łowicka 21.

Informacje: Hanna Sypiańska telefon 507 702 472

(więcej…)

Zaistnienie

23 listopada 2018 0

Witaj Maleńka/Maleńki na Planecie Ziemia.
Jesteś Wszystkim i możesz Wszystko.
Dziś przyszedł na świat Bernard; 3 miesiące temu Jagna.
Niech im Wszechświat sprzyja.
A my zatańczmy dla nich jak Dobre Wróżki niosąc w darze i rozsiewając (Siewny, Anikuni)
łagodność (Szoro), radość (Buenek), zdrowie, szacunek, zaufanie (Axion Estin), pewność, doświadczenie (Nia, Nia), piękno (Nevesto…)…
Jedność ze światem (One).

I tego życzmy też SOBIE. Maleńkie Dziewczynki w Centrum i Dorosłe Kobiety dookoła.
A wokół już ciemno, bo to przecież późny wieczór. Pełnia Księżyca. Pełnia szczęścia.
Moje pierwsze SAMODZIELNIE poprowadzone Tańce.
Dziękuję Kobiety za wsparcie, za uważność, pomoc.
Dziękuję Sobie za zaufanie, za mylenie kroków i pomieszania drobne,
za przyjmowanie pomocy i uśmiechanie się do niedoskonałości.*

*W zastępstwie Hani tańce poprowadziła Magda

fot. 1, 3 – Olga J. – córka Magdy

Tańce: One, Bar Galusti, Siewny(Seed Dance), Nevesto crven tradafil, Nia Nia, Dobrudżański buenek, Anikuni, Pomaszko Syrto, Axion Estin, Menusis, Szoro

Nasz dom

16 listopada 2018 0

Rodzimy się w Domu – jak kot, drzewo, rzeka
Odchodzimy z domu, gościmy w domu,
Budujemy własny dom – tańcem, śmiechem, łzami

Wracamy do Domu – jak struga wraca do morza…

Dziękuję Haniu za DOM, w którym tańczę niezależnie od wszystkiego.

Po drodze

Budując monastyr, Sta tria (Monastir)
nawołując w tańcu, Ajde Jano
mocno uklepując cegły ścian, Babłakhan
kreśląc nieskończoność na piasku, Khaniotiko syrto
przechodząc przez bramy w tę czy w tamtą stronę Kori m’ki
lśniąc jak brzoza w spotkaniu, Zalataja birżtalinia
migocząc i płynąc strumieniem, Specknerin, Siriul

psotna dziewuszka, przebiegła staruszka
tańczy na brzegu morza Hora la galana

proszę, dotknij mnie chwilo…
po drodze do domu…

Tańce: Sta tria (Monastir), Ajde Jano, Babłakhan, Khaniotiko syrto, Kori m’ki, Zalataja birżtalinia (Drzewo życia), Psotna dziewuszka (Specknerin), Siriul, Hora la galana

fot. 1 – ruiny maltańskich świątyni megalitycznych w Tarxien ok. 3500 p.n.e.

fot. 2 – rzeźba postaci ze świątyń Ggantija, Malta, Gozo (Please touch – tłum. proszę dotknij)

Myśli, które przypłynęły…

Odpowiedź do „Nasz dom” napisała Magda:

Kocham mój DOM. Z jego otwartością. Z jego zakamarami. Z łóżkiem na tarasie. Z wielkim oknem-moim-marzeniem-spełnionym. Z jego bałaganem. Z coraz to nowymi możliwościami. Z jego przyjmowaniem potrzebujących i pomagających. Mężczyzn i Kobiet. Starych i młodych. Zdrowych i chorych…. Dziękuję za te tańce przypominające. Za te myśli, które przypłynęły. Dziękuję, mój DOMKU schowany w zieleni…

We mgle…

9 listopada 2018 0

Jesień…
jak ona wygląda,
mogłaby się chociaż uczesać,
załatać dziury, choć trochę o siebie zadbać
zmierzwiona, ubrudzona, obdarta
pokrzykuje we mgle – wariatka…

Sterana ale niepodległa
niezawisła ale powiązana
tańczy w listopadowej mgle
jabłko i koszyk, brzeg i falę
– pulsowanie i wzajemne przenikanie…

Nieuczesane myśli, uczucia nieuprasowane,
niezamiecione drogi wolnej duszy –
zalążek radości śmieje się we mgle …

„Usłysz, znajdź w sobie zalążek radości, a wtedy radość pokona ból.”

Joseph Campbell

To – co złachmanione, zszargane, odarte,
boleśnie obnażone, odsłonięte,

wsłuchuje się w dźwięki
wibrujące w mglistości
i próbuje wyłowić
nutę radości
kojącą ból.

W nieustannym procesie
przyjmowania – odrzucania,
zamykania – otwierania,
zbliżania – oddalania…

Tańczymy z mgłą.
Z tym co dla nas niewidzialne.
A jest…

M.Gil

Tańce: Kalimera, Ma navu, Rockwater, Dobrudżański buenek, Riti rasa, Hex, Taniec księżycowy, Rododaktilos, Stavrotos, Issos Kalymnou, Mizir lu

„niezamiecione drogi wolnej duszy”

Odpowiedź do „We mgle” napisała Joanna:

Czytam Wasze refleksje na stronie tańców i wyobrażam sobie jak krąg się tańczy tam, w Warszawie. Brakuje mi go… ale cieszę się, że się tańczy, kręci, jak młyn miele energię… raz z niefrasobliwą siłą, radośnie i niesfornie, to znów ciężej – uroczyściej, poważniej…a teraz sennie, jak mgła… i czuję, że mnie przyjmie kiedy przyjadę, i to bardzo pokrzepia.
Ta mgła… taka nieuczesana, niesforna, swoja tylko… trochę taka dzika, rzeczywiście wariatka – nuci sobie pod nosem i tańczy do własnych melodii…

Słucham Sta Tria, jest bardzo jesienna…listopadowa… widzę jak mgły się snują przy ziemi, nisko, wolno, według sobie tylko znanego porządku, według własnych, improwizowanych kroków, choć w zgodzie z muzyką…
Jak to ślicznie powiedziane – „niezamiecione drogi wolnej duszy”. Cudownie, że można tańczyć w kręgu a jednocześnie tylko ze sobą!

Joasia

Zawierucha, poruszenie

26 października 2018 0

Rozwichrzone, potargane,
zmierzwione, w nieładzie,
pomieszane:

drzewa, liście, kroki,
ścieżki, myśli…

wszystko splecione i splątane

Słońce, Księżyc, Ziemia
i Drodzy Nieobecni…

wirują z nami…

Tańce: Szetnia, Rock water, Kapustka, Elm-wiąz, Let’s be cheerful-klezmer., Witchhazel-oczar, Anikuni, Mazl Tov, Zelenyje żytko, Basamin bar, Offering Govand

 

Wchodząc w jesień

19 października 2018 0

Otrzepując, potrząsając,
tupiąc i kołysząc,
wirując, klucząc i obracając się,
zrzucamy co już niepotrzebne –
jak drzewa uschłe liście.

Pozostawiając –
Przejrzystą Przestrzeń…

Rozgościła się jesień…

Trwa dymienie, podsychanie,
czas odpoczynku pod siwym oczepem.
Cebula-dymka zawieszona nad kuchnią,
cała wewnętrzna obfitość w nas – jak w ciepłym kokonie …

Tańce: Kalimera, Sirdes, Omal, Simandron, Ai Dievini, Witchhazel-Oczar, Koce berberot, Lute lute, Mom bar, Medytacja Słońca-„Taniec Terpsychory” (Praetorius)

Jesiennie…

12 października 2018 0

Liście, listy z pozdrowieniami
z góry na dół, Bar Galusti bar
i znowu ptasio w górę. Kak pri balkie
Tyle, co jeden oddech trwa spotkanie
Jeden oddech, jedna chwila, jeden krok
pozdrowienie dzwoni w powietrzu między nami. Enas Mythos
Przez podniebne ścieżki żurawi, kręte labirynty, Tsakonikos
przędzie się nić babiego lata. Szatagi shoror
Radośnie zrywam owoc w ogrodzie Edenu Specknerin, Valle Kosovare
tańcząc przekraczam próg Robo
i pozdrowienie staje się błogosławieństwem… Blessing Nigun

Tańce: Bar Galusti, Enas Mythos, Kak pri balkie, Tsakonikosx2, Szatagi shoror, Specknerin, Valle Kosovare, Robo, Blessing Nigun

„Wyczekująca pauza powinna być ustanowiona w nas jako domyślne zachowanie na początku każdego spotkania z innym bytem;
kiedy mamy wybór: odpalić (uruchomić) świat swoich oczekiwań, wyobrażeń, lęków i głodów, czy zrobić najpierw trochę miejsca tak,
aby gość zdążył przekroczyć nasz próg i chociaż się przedstawić, zadać jakieś pytanie zanim zaczniemy go kneblować odpowiedziami…”

Jame Schaefer

Zatrzymaj się

W kręgu zdarzeń,
zatrzymanie bywa
miejscem spotkania
i rozpoznania…

– krok ku spotkaniu,
powitanie i zachwyt
– widzę Cię!
– krok wstecz ku swemu miejscu
– jestem, idę dalej…

Płynie po niebie klucz żurawi,
szybko mija lato…

 

Babie lato – oprzędy, o-prządki

5 października 2018 0

Jesienne moszczenie się w starannym, ciepłym oprzędzie
Może długi lot,
a może długi sen porządkujący, co niesiemy ze sobą przez pokolenia.
Odgłosy tańczenia, głos i odzew –

„To co za nami i to co przed nami jest niczym;
w porównaniu z tym, co jest w nas.”

Ralph Waldo Emerson

Tańce: Nevesto Crven Trandafil, Sen księżyca i słońca-Konie, Trias , Podaraki, Sta Tria, Kore, Specknerin-dziewuszka, Folias x2, Dikanda – Rumelaj, Basamin Bar, Hora prayer

Jesienne oprządki

To co było i to co będzie jest niczym w porównaniu z tym co jest teraz w nas…

Zostawmy losy naszych przodkiń – im przynależne,
Czując siłę i wsparcie ciągłości pokoleń, puśćmy się, lekkie i  swobodne – jak na niciach babiego lata
Ku życiu
Słuchajmy swego głosu, zwielokrotnionego echem głosów współ-tańczących

Tańczymy więc znów
Jesteśmy