Lśnić – nie olśniewać!
Być – jak zapach jaśminu,
bezwstydnie, oszałamiająco cudowna
i zwyczajna, jak drzewo, kamień, zwierzę…

Czuć jak cała pulsuję życiem…
Czuć jak mnie kołysze, wprawia w ruch rytm galaktyk i ptasich wędrówek…

Tańce: Newesto crven trandafil, Hai chika, Giorgitsa, Pogonisios, Bogini-Czarownica, Witchhazel-Oczar, Taniec Eleny, Aj Giorgi, Hora la Galana

10 lutego 2019 0

Latem tańczę…

Drogie Kobiety,

Poczatek roku, gęste, zimowe chmury…
Czasami łapię się na tym, że bezwiednie nucę melodię, nogi niosą mnie – jak w tańcu
i tęsknię do szerokiego, błękitnego nieba,
do poranków nad jeziorem,
do wspólnego tańca…
Tańca, w którym odżywają w nas
– te ufne i roztropne, wesołe i zdecydowane, pogodne i odważne, ciekawe i wytrwałe
– kobiety świętujące życie i odnawiające zasoby sił, nadziei, radości …

Spotkajmy się latem na obozie „Tańców w Kręgu”
11-17 sierpnia 2019 w Lipowym Domu na Mazurach

Liczbę uczestniczek ogranicza niewielka sala taneczna, prosimy nie zwlekajcie z decyzją i zgłoszeniem.

Warto zajrzeć do zakładki Wrażenia, spostrzeżenia”

Serdecznie zapraszamy

Hanna Sypiańska i Tańce w Kręgu czyli
kobiety tańczące w piątki w Centrum „Łowicka”

Kontakt, zgłoszenia, rezerwacje: Małgosia tel. 660 740 603

Praktykalia – Informacje: (więcej…)

Tańczymy w każdy piątek od 19.30 do 21.00 w Centrum Łowicka, Warszawa ul. Łowicka 21.

Informacje: Hanna Sypiańska telefon 507 702 472

(więcej…)

Dążąc ku Światłu

8 lutego 2019 0

Nierozerwalnie związane ze wszystkimi i wszystkim…tańczymy …

W poszukiwaniu równowagi i harmonii –
obracamy się trójkami, w liniach na cztery strony świata rozpostartych, (Lute Lute, Oj pri łużku…)
z ramionami w górę – ku Słońcu… (Sznirele perele)
kreśląc spirale Triskelionu* podążamy korowodem,
blisko jedna przy drugiej, (Fued govand – Triskelion)
światełka trzymane w dłoniach spotykają się i oddalają – jak my…

Widzę cię –
Twoja obecność zapewnia mnie, że nie jestem już sama.
Witaj w moim sercu.
Proszę, dziel ze mną podróż i pozwól mi być częścią twojej podróży.

Perełki, sznureczki,
światła, nitki i dzwoneczki….

Dużo ciepła, karnawałowej energii.
Dużo ruchu, słonecznego światła.
Symbole żyją prawdziwie cieleśnie.
Poruszenie strząsa kurz z połączeń
i dzwoni znaczeniami…

Tańce: Kalimera, Kak pri balkie, Bogdanos, Lute lute, Sznirele perele, Weseni korowod, Fued govand – Triskelion, Oj pri łużku, Sally gardens

*Triskelion – celtycki symbol dynamizmu, ruchu i życia. Symbol ten mógł też oznaczać: trzy punkty ruchu słońca: wschód słońca, zenit i zachód słońca; symbolizować upływ czasu: przeszłość – przyszłość lub trzy cykle życia (dzieciństwo, dojrzałość, starość). Przyjmuje się również, że może reprezentować „trzy światy”: świat żywych, zmarłych i świat ducha lub symbolizować trzy elementy: ziemia, woda, powietrze, trzy stany: życie, śmierć, odrodzenie.

Fot. Google

Od nowa…

1 lutego 2019 0

Każdy dzień – urodziny, każda chwila – prezent
ku czemukolwiek co nadchodzi – jak na wesele

W każdej chwili coś się rodzi – RADOŚĆ? NADZIEJA?
SZANSA, że to zdziczałe, zgonione, niechciane znajdzie opiekę i wsparcie?
ENTUZJAZM, że – Oto Jestem – (mimo wszystko)?

Księżyc idzie do nowiu, z każdą chwilą nowy czyli inny…

Zachwyt i w okamgnieniu – ZMIANA
– nieuchwytna jak  lśnienie, gdy przymykam powieki…



Tańce; Sta Tria – Monastir, Tamzara, Plum cherry, Suvetar, Gorani, Taniec na cześć Maryi (O Tebie radujetsja), Sznirele perele, Rododaktilos, Harsanik

Tajemniczy ogród…

25 stycznia 2019 0

A jeśli w przestrzeni życia unoszą się jak bańki mydlane
sekretne ogrody,
tajemne wirydarze*
– gdzie rośnie mądrość, bujnie rozkwita uzdrawiająca siła,
ludzka historia zapada w sen, pleni się prostota i zrozumienie
i dla stworzeń smutnych i złych jest owoc w wyciągniętej, ufnej dłoni …

Tam się spotykamy
i z szarości wyłania się tęczowa feeria barw
– tańczące, jaskrawe „stare wariatki”…
już nie tęsknią do rajskiego ogrodu,
zwyczajnie w nim żyją …

Tańce: Newesto crven trandafil, Armenian Mizr lu, Szetnia, Mizir lu, Guniga, Secret Garden, Arabian Mizir lu, Greek Mizir lu, Biserka-Bojarka, Syrtos Sta Tria- Monastir

„W środku każdej istoty jest szlachetne serce. Naszym zadaniem jest rozpoznanie tego szlachetnego serca w sobie samym oraz nauka jak się z nim łączyć, jak sprawić, aby wszystko co robimy i czujemy wypływało z tego serca. Kiedy oczyścimy wszystko co blokuje serce, wtedy to serce morze zmienić świat.” XVII Karmapa

” W całym stworzeniu w drzewach, roślinach, zwierzętach, kamieniach, minerałach, są ukryte tajemnice Boże…” Hildegarda von Bingen

Co przyjmie moją burzę i spadnie deszczem …

*Wirydarz (łac. viridarium gaj, park) – kwadratowy lub prostokątny ogród umieszczony wewnątrz murów klasztornych.
Często otoczony jest krużgankami. Na środku umieszczona jest studnia albo fontanna. Wirydarz był przewidziany regułą wielu średniowiecznych zakonów (benedyktynów, cystersów, kartuzów) jako nieodłączna część założenia klasztornego. Nazwa ta była stosowana także dla określenia dworskich ogrodów z kwiatami, ziołami, z ustawionymi w cienistych miejscach ławkami. Budowano w nim sadzawki z rybami a nawet wyznaczano miejsce na gaje ze zwierzętami. Wirydarz nazywany bywa też „rajskim dworem”.

Wirydarze w formie ogródków kwiatowo-ziołowych rozpowszechniły się w XVI wieku. Sadzono w nich majeranek, bazylię, szałwię, rutę, fiołki, goździki, lilie, róże, kosaciec, boże drzewko, rozmaryn, lawendę, krokosz, szpikanard i wiele innych. Zastąpiono je później włoskimi ogrodami kwiatowymi, w których rosły tulipany, narcyzy, nieśmiertelniki i aloesy. W ogrodach tego typu można było pływać łódkami po sadzawkach. Hodowano kuropatwy, przepiórki i bażanty oraz ptactwo śpiewające. W zwierzyńcach niemal swobodnie żyły zające, króliki, sarny i jelenie…

Dźwięk ciszy…

18 stycznia 2019 0

W bezradności, w ciszy, w ciemności, w niezgodzie…

Chwytamy się za ręce, łączymy w kręgu,
tworzymy taneczne misterium…
Słychać wspólny rytm serc,
rośnie siła i wiara.

Stajemy się zaczynem pokoju…

Tańce: Moj lulije, Ma Na’avu, Dzwonek-zima Chalkidiki, Axion Estin, Sound of Silence(*), Anikuni, Św. Franciszek, Siewny, Stavrots, Prosefchi, Offering govand

Witaj narodzona w Walii dziewuszko :-))
Niech towarzyszą Ci dary Tańczących Wróżek:

Ciekawość, Wiara, Akceptacja, Milczenie, Wyrozumiałość,
Uważność, Zaufanie, Dostatek, Współpraca, Cierpliwość, Synteza
oraz Obudź się i Uśmiechnij.

Nowa nadzieja…

Kochana i okazująca miłość sobie i światu (Moj lulije)
błogosławiona, niosąca pokój przez górskie przełęcze (Ma Na’avu)
słyszę klasztorny dzwonek, jak schronienie w ciemności… (Dzwonek Chalkidiki, Axion Estin)
Odnajduję się wśród brnących w ciszy przez labirynty (Sound of Silence)
i przyjmuję swoje miejsce jak siewne ziarno, (Anikuni, Siewny)
jak instrument tęskniący za muzyką. (Św. Franciszek)
W chwilach zamętu powracam do korzeni, do nitki połączenia (Stavrotos)
do mocy w prośbie – „daj mi przeżyć to życie” w pokoju
dla siebie, dla innych, dla świata (Prosefchi, Offering govand)

Co może się zdarzyć?

Wrażenia do „Nowa nadzieja…” napisała Dorota:

Znam ten taniec (prawie każdy) na wylot. Tyle razy tańczyłam. Co może się zdarzyć? No, zawsze mogę pomylić kroki, ale chyba nie w „Modlitwie Św. Franciszka” ;). Pewnie, że mogę, ale nie tym razem. Dzisiaj to była modlitwa całą sobą, abym mogła stać się „narzędziem pokoju”.

 

(*)„The Sound Of Silence”
słowa i muzyka: Paul Simon
inne wersje tłumaczenia mile widziane…
(więcej…)

Biało…

11 stycznia 2019 0

Stawiałam stopy jak dziecko uczące się chodzić.
Ramiona same poluźniły się i opadły, biodra zmiękły i zafalowały,
zrobiło się tak spokojnie, tak cicho…
Coś, co mnie rozrywało, szarpało, tarmosiło – odeszło…

I każda fala – wielkim morzem
I każdy okruszek – całym bochnem
I każdy płatek – białym śniegiem

Na płatkach śniegu

niczego nie chcę od was białe drzewa, księżycu, ludzie uśpieni…

Radośnie,
z oczami rozjaśnionymi nagłym pięknem świata,
lekko, cierpliwie jak drobniutki śnieżek,
miękko jak pełen życia dotyk.

Dziękuję,
że księżyc całuje ośnieżone drzewa
że brzask* świetliście bierze świat w objęcia
że cisza uśmiecha się szczęśliwa,

że płatki śniegu drgnęły i tańczą z nami w łagodnym powiewie…

Tańce: Szetnia, Al achat, Dikanda, Hai chika, Kalinin horo, Joy-When the Temple is built, Somewhere over the rainbow, Agradecer e abraçar- dziękuję i przytulam, Harsanik

 

(*)
„Kto szczęście do siebie przywiązuje,
Ten ulotne życie rujnuje.
Lecz kto całuje radość, gdy przepływa.
W wieczności brzasku stale przebywa.”

Wiliam Blake

Obmyte falami mórz,
oczyszczone nurtem rzek,
puszczamy z dymem winy,
płoną w ogniu wierzytelności i długi…

W świeżym spojrzeniu,
odnawia się świat…

Podążamy z biegiem rzek,
z powiewem wiatru,
księżycową ścieżką na falach oceanu,
prowadzi nas wewnętrzna jasność…

Tańce: Tremulistos, Sybirski korowód, Walionki, Taniec pielgrzymów, Hora la Galana, In Dir ist unsere Freude-Gastoldi, Goddess-czarownica, River is flowing, Sabrali sa se, Crab apple-Dzika jabłoń, Specknerin, Offering Govand

Zdjęcie: Wełniany jednoosnowowy pasiak łukowski – Podlasie

Pochylona nad płomieniem…

Wrażenia do „Nowy rok, odnawia się czas…” napisała Magda:

Ja też chcę porzucić doznaną krzywdę! Nie karmić jej! Ani siebie nią! Chcę tej lekkości, kiedy jej (krzywdy) jeszcze nie było ! Chcę powrotu do SPRZED!!!
Ale to się nie da. Nie ma powrotu. Wydarzyło się. Zatoczyło swój krąg wciągając w środek zainteresowanych.
Pochylona nad płomieniem, trzymam suchy liść – symbol i zastanawiam się którą Krzywdę chcę spalić? Czy Tę, która wydaje sie najboleśniejsza? I pojawia się niespodziewana odpowiedź – NIE, tę jeszcze nie…
Oj, nie jest to fajne. Byłoby cudownie być ,,wybaczającym” na CAŁEJ linii. Ale nie da się. Nie wszystko od razu.
Niesamowite doświadczenie Siebie. Konfrontacja z ciemniejszą stroną. Prawda na którą sie już dziś godzę. Nie jestem doskonała. I całe szczęście.

Chcę ufać, tańczę…

Wszechświat pulsuje boskością…       

W noc pełni i zimowego przesilenia
jednym rytmem z sercem Galaktyki (**)
łomoczą serca zranione, pęknięte,
ściśnięte, zmrożone, złamane…

Idzie zima –
drzewa z czułym śniegiem na ramionach rozkładają gałęzie szeroko
i otulają nas księżycową miękkością – kojąc trwogę osamotnienia.(***)

Gore gwiazda,
serce rośnie,
tętni – gorące, szlachetne, otwarte, lwie, czułe, odważne,
nadaje rytm –
z ręką na sercu tańczymy…
ludzie Wielkiego Serca,
które pulsuje całym Wszechświatem.

Tańce: Szetnia, Al Achat, Siriul, Witchhazel, Taniec księżycowy, Joy – When the Temple is built, Dopełnienie – Zima, Lullaby – dreamflower, Gore gwiazda, A’grian, Sunset, sunrise

(*) Hildegarda z Bingen

(**) „W naszych wyjątkowych czasach Słońce przechodzi przez ten punkt ekliptyki dokładnie w czasie Przesilenia, a więc czasie, który nazywamy jego śmiercią i odrodzeniem. Mamy więc ustawione w jednej linii: Ziemię, Słońce i Centrum Galaktyki – trzy najważniejsze Serca naszego Świata! A w tym roku, jakby mało było tej niezwykłości dołącza do nich Księżyc, który jest matką i protektorem życia na Ziemi.”

(***) „Bóg Cię przytula…” Św. Hildegarda z Bingen

Ludzie Dobrzy,
Najbujniejsza królewska, zieleniąca się mocy życia
Zakorzeniona w słońcu.
W tym kręgu ziemskiej egzystencji
Ty świecisz promiennym światłem,
tak wspaniałym,
że przewyższa ono wszelkie zrozumienie.

Bóg Cię przytula,
jesteś otoczona ramionami
Tajemnicy Boga.

Ostatni taniec. Sunset, sunrise..

Wrażenie do „Boskość tętni we Wszechświecie”… napisała Danka:

Ostatni taniec bardzo mnie wzruszył – krąg sunął niczym pulsujące serce, a rytmiczny ruch falujacych spódnic zmieniał porządek galaktyki…